Współpracuję z
Moją szczególną pasją jest muzyka kameralna. Oto muzycy instrumentaliści, z którymi współpracuję. Przedstawiam zarówno te osoby z którymi występuje stale, jak i te z którymi występowałem sporadycznie, czasem tylko raz, ale z którymi wspólne występy mają/miały dla mnie szczególne znaczenie.
Instrumentaliści:
Aleksandra Szczęsnowicz (dzisiaj już Aleksandra Dallali) – pianistka, ukończyliśmy wspólnie szkołę muzyczną w Bydgoszczy. Grając w duecie fortepianowym można powiedzieć, że stawialiśmy pierwsze kroki w zakresie muzyki kameralnej. Później było trochę wspólnych sukcesów konkursowych, nagranie płyty i wiele wspólnych koncertów.
Magdalena Szczepanowska – skrzypaczka, profesor Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie oraz w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych nr 1 w Warszawie. Nasza współpraca to poza wspólnymi występami w duecie i w trio z wiolonczelistą Piotrem Hausenplasem, wspólna praca w Szkole i w Uniwersytecie. W zeszłym roku w obu tych instytucjach pracowałem jako akompaniator, gdzie wspólnie znęcaliśmy się nad uczniami i studentami. W roku bieżącym działalność w szkole i w Uniwersytecie zawiesiłem z powodu wyjazdu do Wiednia, zastępuje mnie godnie Ola Dallali, więc… wszystko w rodzinie
póki co jestem dłużny wykonania „jakiegoś kwinteciku”, a że kredytów nie lubię to postaram się szybko spłacić…
Piotr Hausenplas – wiolonczelista, Uniwerstytet Muzyczny w W-wie, Orkiestra Teatru Wielkiego w W-wie. Zaczynaliśmy od sonaty Bohuslava Martinu, potem jakieś tria Schuberta, Webera, Debussy’ego, niedawno w Nowym Sączu spróbowaliśmy trochę miniaturek we francuskim wydaniu. Pomimo, że nie zawsze dogadywaliśmy się w kwestii „powtórek” to współpraca układa się wyśmienicie (oczywiście w mojej opinii
Urszula Janik – flecistka, Akademia Muzyczna w Łodzi, Filharmonia Narodowa w Warszawie, w sumie tych występów były chyba tylko dwa, przy okazji Kursu w Nowym Sączu, ale za to bardzo je miło wspominam. Myślę, że cdn.
Roman Jabłoński – wiolonczelista, wystąpiliśmy wspólnie tylko raz, podczas festiwalu Kalejdoskop Form Muzycznych w Sopocie, gdzie graliśmy sonatę Debussiego oraz miniatury Faure, była to dla mnieduże przeżycie…
Bernard Le Monnier - skrzypek i dyrygent, profersor Conservatoir de Versailles, koncertmistrz orkiestry Lille de France, dyrygent orkiestry les Solists des Versailles. Występowaliśmy wspólnie kilkakrotnie, w duecie oraz raz w kwartecie fort. grając kwartet G-dur Mozarta. Napiszę krótko, była to dla mnie wspaniała lekcja muzyki…
Wokaliści:
Jolanta Janucik – sopran, profesor Uniwersytetu Muzycznego w W-wie, znamy się już od pierwszego Kursu Interpretacji Muzycznej w Nowym Sączu, ofiarowałem jej wtedy cukier (prawie kilogram) i tak się zaczęła nasza przyjaźń, która trwa do dziś. Było sporo wspólnych występów w Nowym Sączu i w Warszawie.
Katarzyna Pawłowska – mezzosopran, pierwszy nasz wspólny występ, to było wykonanie trzech piosenek Góreckiego w Austriackim Forum Kultury w Warszawie, potem występowaliśmy jeszcze wiele razy, teraz mamy małą przerwę, gdyż na świecie pojawiła się Jagoda, córeczka Kasi
Tomasz Piętak – baryton, niepoprawny, niezdyscyplinowany, ale w sumie za to go lubię. Współpracujemy bardzo dużo, było też sporo pięknych wspólnych występów. Kiedy potrzeba, obsługujemy też śluby i pogrzeby
Artur Janda – pianista, bas baryton (kolejności z nim nie uzgodniłem) na dwa fortepiany ani na cztery ręce jeszcze nic nie popełniliśmy. Dopóki Artur nie umie sam śpiewać i grać jednocześnie, mogę jeszcze czasem czuć się potrzebny, było trochę ładnych pieśni, które wspólnie wykonaliśmy, a poza tym utrzymujemy ścisłą współpracę podczas wieczorów karcianych przy Andersa
Florian Spiess – bas, wokalista z którym współpracuję w Wiedniu, jeździ Harleyem, jeździł bobsleyami, teraz śpiewa, całkiem nieźle…
Inni…
Austriackie Forum Kultury w Warszawie – w szczególności panie Andrea Brzoza oraz Christina Tabor. Mogę powiedzieć, że od żadnej innej instytucji nie zaznałem takiej pomocy co od AFK, i w żadnej innej instytucji nie spotkałem tylu życzliwych mi osób. Wielkie dzięki!!!
Tomasz Napierała - pomocny w wielu sprawach, ostatnio razem stworzyliśmy całkiem zgraną ekipę remontową. Moje Wiedeńskie mieszkanko po naszej interwencji wygląda zdecydowanie lepiej niż przed, a to już chyba bardzo dużo!!! Gdyby ktoś potrzebował, jesteśmy do dyspozycji, ale uprzedzam, jesteśmy najdrożsi na rynku